Líheň 2018 - trzecią turą eliminacji zawładnęły zagraniczne zespoły
Publisher: Próbownia
Data: 2018-03-26T22:16:29+02:00
114 Wyświetleń

I to dosłownie, ponieważ ze względu na niedyspozycję zdrowotną jedynego czeskiego uczestnika tej tury, wystąpiły dwie polskie i trzy słowackie zespoły. Ostatecznie awans świętowali Słowacy.
 
Do hawierzowskiego Jazz clubu przyjechały dwie polskie i jedna słowacka kapela, a klub po prostu pękał w szwach od licznie zgromadzonej publiczności. Wszystkie miejsca były zajęte, a ci którzy przyszli później słuchali stojąc u drzwi wejściowych. Wspaniałej atmosfery dopełniła świetna zabawa na parkiecie. "Pierwszym dwóm zespołom niczego nie brakowało, trzecia kapela The Gang z Bratysławy wyróżniła się być może nieco bardziej przebojowymi kawałkami. Za ich awansem przemawiało świetne zgranie, kontakt z publicznością i całościowy wizerunek muzyków - wyglądali dokładnie tak, jak zespół rockowy wyglądać powinien. Co do tego nie miało wątpliwości jednogłośne, 7-osobowe jury" - komentuje juror Milan Zupko z agencji Viking. Bardzo pozytywne opinie zebrał wokalista zespołu Ironbound z Rybnika (PL). Zespół Line of Dead z Krakowa zapadnie w pamięć organizatorów na długo, dzięki nietypowej przygodzie. "W hotelu dwóch członków kapeli zablokowało się w windzie i wyglądało na to, że będziemy musieli zmieniać kolejność występujących. Ostatecznie, wszystko mogło odbyć się zgodnie z planem", dodaje z uśmiechem juror. 
 
W Hard Cafe w Karwinie tym razem wystąpiło tylko dwóch uczestników, ponieważ czeskiego reprezentanta - praski Soul Keeper - w ostatniej chwili wyeliminował wirus, a na zorganizowanie zastępstwa było już za późno. "Mamy za sobą trzecią turę w Hard Cafe, a powiedzieć, że znów była udana to zdecydowanie za mało. Wygląda na to, że miłośnicy Líhenia zorientowali się, że konkurs gości i tutaj i zjawiło się ich zdecydowanie więcej niż ostatnio. Bój o awans rozegrał się pomiędzy dwoma zespołami ze Słowacji" - opisuje tamtejszy juror Rudolf Schweser.
 
Zespół Head2Down z Topolčan przygotował niezły koncert z krzykliwym wokalem, który ostatecznie właściwie rapował. Frontman nie pozostawił wątpliwości, że jego miejsce jest za mikrofonem. Kapela grała numer po numerze i ani perkusja, ani gitara czy bas nie pozostawały w tyle za swoim wokalistą. "Drugi zespół, Storyum z Bratysławy, chciał nas trochę oszukać i podczas próby akustycznej zagrał piosenkę w stylu "Dajany", akompaniując jakby dopiero uczyli się gry na swoich instrumentach. Myśmy się jednak nie dali. Gdy pokazali swoje prawdziwe oblicze, zaczęły nas uderzać dźwięki prawdziwej, twardej muzyki w stylu północy. Znów bardzo charyzmatyczna wokalistka wiodła prym i bardzo jej to pasowało" - opisuje Rudolf Schweser i dodaje: "Chyba tylko dlatego, że kochamy twardą, charakterną muzykę wszystkich pięciu jurorów oddało głos na Head2Down". 
 
Czwarta tura eliminacji w poprockowym duchu odbędzie się w Jazz club w Hawierzowie tradycyjnie w czwartek 29 marca, a w Hard Cafe w Karwinie wyjątkowo w piątek 30 marca. Wstęp jak zwykle darmowy - głównie dzięki wsparciu miasta Hawierzów i województwa morawsko-śląskiego. Więcej informacji na www.lihen.cz i na profilu FB.